Narzekam.

The M w Mcdonald's! 2010-10-04 14:21:58

Oglądam sobie telewizję.

Leciały reklamy, jak zawsze pranie mózgu. Na przykład taka perełka: facet gryzie jakieś plastikowe ścierwo, które pewnie w rzeczywistości wygląda jak placek z błota, a głos w tle zachwyca się "DIEM W RESTAŁRACJACH MAKDONALDS". Ten parszywy sposób wypowiadania cudownej nazwy "The M"...

W internecie znalazłam dokładniejsze informacje: "Kanapka o tajemniczej nazwie <<The M>> to 100% soczystej, wysokiej jakości wołowiny, chrupiąca sałata Batawia, plastry pomidora oraz ser Emmentaler, podane w wybornej bułce typu ciabata."

Słyszeliście o bułce "ciabata"? Może to jakiś kolejny makdonaldowy wynalazek? Ciekawe czy te ich buły też smażą w starym tłuszczu i skąd wzięli taką nazwę? Powinni określić to jako "pianino", od panino, żeby było zabawniej.

Gdyby nawet wymyślili sałatę Batalion, nie byłoby różnicy, bo sałata w mcdonald'sie to, podejrzewam, zzieleniały papier toaletowy. A ta ich wspaniała wołowina... Szkoda słów.

skomentuj (0)